poniedziałek, 19 grudnia 2016

11.

Adam do pracy wrócił po 2 tygodniach. Dzisiaj obudziliśmy się jakoś o godzinie 6:50 ...
Nie chciałam cię obudzić - powiedziałam 
Nie obudziłaś , która godzina ? - odparł
6:51 - odpowiedziałam 
A na którą mamy do pracy ? - spytał Stasiak
Na 8:00 - odparłam 
To ja idę spać dalej - rzekł 
Nie Adam , wstajemy - powiedziałam 
Wyszło na to że i tak wstaliśmy około 7:30 , ubraliśmy się , zjedliśmy śniadanie i o 7:45 wyjechaliśmy do pracy ... Byliśmy 3 km od komendy , gdy nagle na drogę przed autem wybiegło nam jakieś zwierze , Adam musiał gwałtownie zahamować , stracił panowanie nad autem , zaczęliśmy dachować , aż na końcu wylądowaliśmy na dachu w rowie. Oboje byliśmy nieprzytomni ... Po jakimś czasie obok miejsca wypadku przejeżdzała Paulina 
Adam , Marysia !!! - krzyknęła Paulina podbiegając do naszego auta 
U obojga sprawdziła puls na szczęście ja i Adam żyliśmy , ale Paulina nie wiedziała w jakim stanie jesteśmy . Szybko wezwała straż i pogotowie , postanowiła tez zadzwonić do Kubisa
Tak słucham - powiedział Kubis 
Szefie , przejeżdżałam drogą i zobaczyłam w rowie samochód po dachowaniu , zatrzymałam się i w środku znalazłam Adama i Marysie - opowiedziała Wach 
W jakim są stanie ? - spytał 
Nie wiem szefie , oddychają ale są nieprzytomni - odpowiedziała 
Wezwałaś pogotowie ? - spytał 
Tak szefie - odparła 
Gdzie to się stało ? - zapytał Kubis 
Około 3 km od komendy na tym zakręcie - odpowiedziała 
Dobra - powiedział
Karetka przybyła po 5 minutach , Kubis również pojawił się na miejscu. Wyciągnęli nas z auta dopiero po 30 minutach 
W jakim są stanie ? - zapytał Kubis 
W ciężkim - odpowiedział ratownik 

sobota, 17 grudnia 2016

10.Wyjaśnienie potrącenia Adama

Jezu Adam , co ci się stało ? - spytałam zatroskana 
Nic kochanie , wszystko dobrze - odpowiedział Stasiak 
Ktoś potrącił Adama - powiedziała Paulina
Coo ?? Kto ? - spytałam 

Nie wiem Marysiu - odparł Adam 
Wyszliśmy z Adamem z komendy , wsiedliśmy do mojego auta i ruszyliśmy w stronę mojego mieszkania. O 16:20 byliśmy na miejscu , weszliśmy do mieszkania , Adam od razu poszedł się położyć na kanapie 
Kochanie dobrze się czujesz ? - spytałam 
Tak , ale chce się zdrzemnąć - odpowiedział 
To idź do sypialni - powiedziałam 
Tutaj jest dobrze - rzekł 
Adam po jakiś 10 minutach zasnął , przykryłam go kocem i poszłam do kuchni zrobić obiad. Dzisiaj nie zrobiłam nic zbyt trudnego , lasagne ... gdy kończyłam ją robić do kuchni wszedł Adam 
Wyspałeś się ? - spytałam 
Która godzina ? - spytał 
17:40 - odpowiedziałam 
Wyspałem się , a co dobrego zrobiłaś ? - powiedział 
Lasagne - odparłam 
Ładnie pachnie - rzekł 
Nałożyliśmy sobie na talerz obiado-kolacje , widziałam że Adam siedzi obok mnie jakiś nieobecny 
Kochanie wszystko dobrze ? - spytałam 
Adam odpowiedział mi dopiero po chwili 
Mówiłaś coś Marysiu ? Zamyśliłem się - odparł 
Zauważyłam , co się dzieje ? - powiedziałam 
Nic Marysiu - odpowiedział 
Ok , skoro chcesz mnie okłamywać - odparłam wkurzona 
Wstałam z krzesełka i wyszłam z kuchni , od razu poszłam do łazienki żeby się wykąpać ... Po 10 minutach usłyszałam pukanie do drzwi i głos Adama 
Marysia - powiedział 
Nie miałam zamiaru się odzywać , bolało mnie że Adam robi jakieś tajemnice 
Marysia przepraszam - powiedział Adam 
Adam widząc że się nie odzywam odszedł od drzwi , ja z łazienki wyszłam około godziny 19:00 i od razu poszłam do sypialni. Adam przyszedł do mnie po pół godzinie i położył się obok mnie. 
Marysia nie płacz - powiedział Adam 
Oszukujesz mnie ? - spytałam po chwili 
Oczywiście że nie - odparł 
To powiedz co się z tobą dzieje - rzekłam 
Marysia ja wiem kto mnie potrącił - powiedział Stasiak 
Kto ? - spytałam 
Twoja mama - odpowiedział 
Na początku pomyślałam że się przesłyszałam , ale nie Adam mówił to naprawdę. 
Jesteś pewny ? - spytałam 
Na 90% - odpowiedział 
Byłam w szoku , wiedziałam że mama nie lubiła Adama ale chyba nie do tego stopnia żeby go potrącić 
Jutro pojedziemy pogadać z moją matką - powiedziałam 
Ok - rzekł Adam 
Zasnęliśmy około godziny 22:00 , następnego dnia obudziłam się o 7:00 , chwile później obudził się Adam . Do pracy miałam na 10:00 , więc około 7:30 wyszliśmy z domu i pojechaliśmy do moich rodziców. Dotarliśmy tam chwile przed 8:00 , byłam wściekła , chciałam jak najszybciej poznać prawdę. 
Cześć , mamo musimy pogadać - powiedziałam 
Co on tutaj robi ? - spytała moja matka
Czemu potrąciłaś Adama ? - spytałam 
Nie potrąciłam - odparła 
Wyszłam z domu i poszłam obejrzeć samochód mojej matki , po chwili moi rodzice i Adam dołączyli do mnie , na aucie mojej matki znalazłam wgniecenia byłam już pewna że to ona potrąciła Adama 
Tutaj są wgniecenia - powiedziałam 
To Pani mnie potrąciła - rzekł Adam 
Marysia zrobiłam to dla twojego dobra , nie powinnaś być z Adamem - odpowiedziała moja matka 
Mamo ja kocham Adama i chce z nim być - odparłam 
Przepraszam - powiedziała 
Nie złoże na Panią doniesienia - odpowiedział Adam 
Adam mnie zaskoczył , złapał mnie za rękę i poszliśmy w stronę samochodu ... Wsiedliśmy do niego i ruszyliśmy w stronę mojego mieszkania. Odwiozłam Adama i pojechałam do pracy. Tam byłam chwilę po 9:00 .
Maria a co ty tu robisz tak wcześniej ? - zapytał Kubis 
Tak jakoś szefie - odpowiedziałam 
Dzisiejszy patrol spędziłam z Walczakiem , nie było nic ciekawego do roboty więc o 18:00 byłam już w domu. Zjedliśmy z Adamem kolacje i o 22:30 poszliśmy spać. 



czwartek, 15 grudnia 2016

9.Rozdzielona służba , dziwne zachowania Adama i ...

Byliśmy z Adamem już ponad 2 tygodnie , nikt na komendzie o nas nie wiedział ... Tego dnia jak co dzień pojechaliśmy wspólnie do pracy , o 8:00 przyjechaliśmy na komendę , gdy tylko weszliśmy na górę usłyszeliśmy krzyk Kubisa 
Stasiak , Przybylska do mnie !!! - krzyknął Kubis 
Spojrzałam na Adama a on na mnie , czuliśmy że dowiedział się on o naszym związku. Ściągnęliśmy kurtki i poszliśmy do gabinetu Kubisa.
Stało się coś szefie ? - spytałam 
Mieliście zamiar powiedzieć mi że jesteście razem ? - spytał Kubis 
Jesteśmy dorośli - odpowiedział Adam 
Adam ja wiem , ale nie możecie razem pracować - rzekł 
Co ty chcesz nam powiedzieć ? - spytał Stasiak
Muszę was rozdzielić - odparł Kubis 
Chyba szef żartuje - wtrąciłam 
Marysia wyjdź na chwile - powiedział Adam 
Wykonałam polecenie Adama i wyszłam z gabinetu Kubisa 
Nie możesz nam tego zrobić - powiedział Stasiak 
Adam zrozum , jesteście razem , to nie jest odpowiednie żebyście pracowali ze sobą - odpowiedział Kubis 
Przeszkadza ci że jestem z Marysią - rzekł 
Nie , ale nie mam innego wyjścia - odparł 
Z kim będę pracować a z kim Marysia ? - spytał Adam 
Ty z Pauliną a Marysia z Kubą - odpowiedział 
I im się to podoba ? - spytał 
Jeszcze z nimi nie rozmawiałem - powiedział 
To powodzenia - rzekł 
Widziałam jak wściekły Adam wyszedł z gabinetu Kubisa i przyszedł do naszego biura 
I co ? - spytałam 
Będziemy pracować osobno , ja z Pauliną ty z Walczakiem - odpowiedział 
Po 10 minutach na komendzie pojawiła się Paulina z Kubą , od razu udali się do Kubisa ... Z jego gabinetu wyszli po kilku minutach i przyszli do nas 
Nam też się nie podoba ta zmiana - powiedziała Paulina 
To nasza wina - odpowiedziałam 
Marysia przestań , nie mamy nic przeciwko że jesteście razem - rzekła Paulina 
Tak jak zarządził Kubis tak też się stało , Adam z Pauliną pojechali w teren a ja z Kubą z racji tego że nie mieliśmy zgłoszeń to musieliśmy wypełniać raporty 
Marysia kawy chcesz ? - spytał Kuba po 2 godzinach pracy
Tak - odpowiedziałam 
Kuba wyszedł z biura i poszedł po kawę , po 7 minutach wrócił z dwoma kubkami kawy , jeden z nich podał mi ... Od około 13:00 laba w komendzie się skończyła , dostawaliśmy zgłoszenie za zgłoszeniem , o 21:00 wróciliśmy na komendę , gdzie czekał na mnie Adam 
Skończyliście już ? - spytał Adam 
Tak , a gdzie masz Paulinę ? - odpowiedziałam 
My już 1,5 godziny temu skończyliśmy pracę - rzekł 
I czekałeś na mnie ? - spytałam 
Tak - odparł
Pożegnaliśmy się z Kubą i wyszliśmy z komendy , dzisiaj pojechaliśmy do mieszkania Adama ... Około 21:20 byliśmy na miejscu 
Głodna jesteś ? - spytał Adam 
Trochę - odparłam 
To zrobię coś do jedzenia - powiedział 
Adam a jak pracowało ci się z Pauliną ? - spytałam 
Dość dobrze , ale wolę pracować z tobą , a tobie jak się pracowało z Kubą ? - odpowiedział
No nawet dobrze - odparłam 
Poszliśmy z Adamem do kuchni tam postanowiliśmy zrobić naleśniki , po zjedzonej kolacji poszliśmy się wykąpać , spędziliśmy upojną noc i około 00:00 zasnęliśmy. Minęły dwa tygodnie , ja nadal pracowałam z Kuba a Adam z Pauliną , w zasadzie już się do tego przyzwyczailiśmy. Tego dnia Adam nie nocował u mnie , miał coś wczoraj do załatwienia i nie mógł do mnie przyjechać , uszanowałam to. Wstałam rano około godziny 7:10 , wzięłam szybki prysznic , ubrałam się , zjadłam śniadanie i około 7:45 wyszłam z mieszkania. Na komendę dojechałam chwilę przed 8:00 , na parkingu nie było auta Adama , więc wiedziałam że jeszcze go nie ma . Weszłam na górę i udałam się do Bolka 
A gdzie Adam ? - spytał Bolek 
Cześć - odpowiedziałam 
Cześć - rzekł 
A co do Adama to nie wiem gdzie jest - odparłam 
W tym momencie do pokoju Kowalskiego wszedł Kubis 
Oo Marysia , a gdzie Stasiak ? - spytał Kubis 
Nie wiem szefie - odpowiedziałam 
Poszłam do naszego biura wraz z Kubisem , szef kazał mi dzwonić do Adama , ale ten niestety nie odbierał 
Powiedz Adamowi jak się pojawi żeby do mnie przyszedł  - powiedział Kubis 
Dobrze szefie - odpowiedziałam 
Adam pojawił się o 8:40 , gdy wszedł do biura od razu przekazałam mu to co powiedział Kubis. Stasiak poszedł do jego gabinetu i wyszedł po 10 minutach ... 
Adam co się z tobą dzieje ? - spytałam 
Nic Marysiu nie martw się - odpowiedział 
Mam nadzieję że nic - rzekł
Po chwili do biura weszła Paulina i zgarnęła Adama w teren , ja pracowałam sama bo Kuba miał wolne. Około godziny 16:00 gdy kończyłam swoją pracę na komendę wrócili Paulina z Adamem , który miał głowę w bandażu 



wtorek, 13 grudnia 2016

8."Gołąbeczki" i niezgoda moich rodziców a w zasadzie matki

Dzień Dobry - powiedział 
Dzień Dobry , czemu mnie nie obudziłeś ? - odpowiedziałam 
Tak ślicznie wyglądałaś że nie miałem sumienia cie budzić - odparł Adam 
Adam to co się wydarzyło między nami ... - powiedziałam 
To najlepsze co się mogło wydarzyć - odpowiedział 
Adam podszedł do mnie , objął mnie od tyłu i zaczął całować po karku ... chciałam tego , ale wiedziałam że muszę mu przerwać bo nie zdążymy do pracy
Spóźnimy się do pracy - powiedziałam 
Odwróciłam się do niego przodem , pocałowałam go i wyszłam z łazienki , poszłam do kuchni , po chwili dołączył do mnie Adam 
Na którą mamy do pracy ? - spytał 
Na 9:30 - odpowiedziałam 
To dobrze - odparł 
Na śniadanie zrobiliśmy kanapki , o 9:10 wyszliśmy z domu , wsiedliśmy do auta Adama i ruszyliśmy w drogę na komendę po 10 minutach byliśmy na miejscu. Gdy wysiedliśmy z auta, Adam chciał mnie pocałować , ale go odepchnęłam 
Adam nie tutaj - powiedziałam 
Czemu ? - spytał 
Bo ktoś nas może zobaczyć - odparłam 
Marysia tu nikogo nie ma - rzekł 
Idziemy na górę - powiedziałam 
Poszliśmy na górę i od razu przywitał nas Bolek 
Hej gołąbeczki - powiedział 
Spojrzałam znacząco na Adama , czułam że te czułości które Adam chciał pod komendą to że ktoś to mógł widzieć , no i chyba się nie myliłam
O co ci chodzi ? - spytał Adam 
Nie no o nic - odpowiedział Bolek 
Adam wziął kawę dla nas i poszliśmy do biura , zamknęłam drzwi a Adam usiadł przy swoim biurku 
On nas widział - powiedziałam 
No i co z tego ? - spytał Stasiak 
Nie bolisz się ? - odparłam 
A co my dzieci jesteśmy ? - spytał 
No niby nie , ale wiesz jak to się może skończyć - powiedziałam 
Będzie dobrze Marysiu - odpowiedział 
Tego dnia służbę skończyliśmy o 16:30 , 13 minut później byliśmy już w moim mieszkaniu , weszliśmy do niego całując się , zamknęliśmy drzwi , zaczęliśmy ściągać z siebie ubrania aż w końcu wylądowaliśmy w sypialni ... Po wszystkim ja nie wiedząc czemu zasnęłam , około 17:20 do mojego mieszkania zaczął ktoś pukać , Adam nie chcąc mnie budzić ubrał na siebie szybko tylko spodnie i poszedł otworzyć ... Za drzwiami stali moi rodzice i siostra 
Możemy wejść ? - spytał mój tata 
Tak , ja zaraz obudzę Marysię - odpowiedział speszony Adam 
Adam wpuścił moich rodziców do środka i przyszedł do sypialni , pocałował mnie , ja po chwili się obudziłam 
Marysia twoi rodzice i siostra przyjechali - poinformował mnie 
Zaimij ich czymś ja się ubiorę - odpowiedziałam 
Adam wyszedł z sypialni i poszedł do moich rodziców , ja dołączyłam do nich po 10 minutach 
To ja się bede zbierał - powiedział Adam 
Ok - odparłam 
Pożegnałam się z Adamem i wróciłam do salonu gdzie czekała na mnie rodzina 
Co Adam tu robił ? - spytała moja matka 
Spał - odpowiedziałam 
Marysia on jest od ciebie dużo straszy - powiedziała matka 
No i co z tego ? Wiek nie ma dla mnie znaczenia - odparłam 
Adam to dobry facet - wtrącił mój ojciec 
Wiedziałam że tata jest po mojej stronie , byłam mu bardzo wdzięczna 
Przystojny - powiedziała moja siostra 
Ty młoda , on jest zajęty - odpowiedziałam 
Moja matka była przeciwna mojemu związkowi z Adamem , ale nie obchodziło mnie to . Pokłóciłyśmy się więc moi rodzice oraz siostra pojechali po 30 minutach . Ja musiałam od razu zadzwonić do Adama 
Marysiu co się dzieje czemu płaczesz ? - spytał zatroskany Adam 
Pokłóciłam się z matką - odpowiedziałam 
Mam przyjechać ? - spytał 
Tak , jeśli możesz - odparłam 
Będę za 15 minut - odpowiedział
Adam tak jak powiedział tak tez się zjawił , punktualnie po 15 minutach był już przy mnie ... Porozmawialiśmy trochę , wzięliśmy wspólną kąpiel i poszliśmy spać. 

niedziela, 11 grudnia 2016

7.Kolacja u Adama , jego powrót do pracy i noc z nim

Adam w szpitalu spędził ponad 2,5 tygodnia ... Dzisiaj miał wychodzić ze szpitala , więc wzięłam wolne od Kubisa i pojechałam po niego. O 8:00 byłam w szpitalu pod salą Adama 
Cześć - powiedziałam 
Cześć - odpowiedział odwracając się w moją stronę 
Miło cię widzieć w lepszym stanie - rzekłam 
A co ty tutaj robisz ? - spytał Adam 
Przecież nie mogłam cię samego zostawić - odpowiedziałam 
Pomogłam Adamowi wyjść ze szpitala , wsiedliśmy do mojego auta i pojechaliśmy w stronę mieszkania Stasiaka , po 20 minutach byliśmy na miejscu. 
Napijesz się czegoś ? - spytał Adam 
Napije się , ale ja pójdę po napoje a ty siadaj i nie dyskutuj - odpowiedziałam 
Poszłam po szklanki i sok , po chwili wróciłam i usiadłam obok Adama 
Dzięki Marysiu - powiedział 
Nie masz za co mi dziękować - odpowiedziałam 
Musimy się umówić na kolejną kolacje - rzekł Stasiak
No musimy kiedyś - odparłam 
A może dzisiaj coś zrobimy ? - zaproponował 
Dopiero wyszedłeś ze szpitala , masz odpoczywać - powiedziałam 
Nic mi nie będzie - rzekł 
Posiedziałam u Adama do 12:00 , świetnie nam się wspólnie rozmawiało ... Do domu wróciłam chwilkę po 12:30 
Gdzie byłaś ? - spytała siostra 
Nie ważne - odpowiedziałam 
Poszłam do swojego pokoju , przebrałam się i poszłam pobiegać ... do domu wróciłam po 15:00 , od razu poszłam do łazienki , wykąpałam się i ubrałam w normalne ciuchy 
Ciebie to ciągle nie ma w domu - stwierdził tata 
Taka praca - odpowiedziałam żartobliwie 
Usiedliśmy przy stole i zjedliśmy obiad , obawiałam się będą mnie wypytywać gdzie byłam , ale na szczęście nic takiego nie miało miejsca ... Posiedziałam z rodzicami a około 17:00 usłyszałam dźwięk swojego telefonu , okazało się że to Adam 
Hej Adam stało się coś ? - spytałam 
Nie Marysiu , wszystko dobrze - odpowiedział 
To czemu dzwonisz ? - zapytałam 
Zapraszam cię dziś na 18:00 na kolacje do mnie - odparł Adam 
Stasiak miałeś odpoczywać - powiedziałam 
Przecież odpoczywam - rzekł 
Właśnie widzę - odparłam 
To co będziesz ? - spytał 
Będę - odpowiedziałam 
Zakończyłam rozmowę z Adamem i poszłam się szykować , o 17:25 wyjechałam z domu ... O 17:50 dotarłam pod blok Adama , a chwilę potem byłam już w jego mieszkaniu 
Hej jestem - powiedziałam 
Hej , wejdź - odpowiedział Adam 
Weszłam do środka , ściągnęłam kurtkę , buty i weszłam do środka ... Od progu poczułam śliczny zapach 
Co dobrego zrobiłeś ? - spytałam 
Zapiekankę - odpowiedział 
Po 10 minutach Adam wyciągnął zapiekankę i nałożył nam na talerze , podszedł do barku i wrócił z dwoma kieliszkami i winem 
Napijesz się ? - spytał 
Jestem samochodem - odpowiedziałam 
To zostaniesz na noc - rzekł 
No dobra - powiedziałam 
Adam nalał nam do kieliszków wino , zabraliśmy się za jedzenie zapiekanki , była przepyszna ... rozmawiając z Adamem miałam wrażenie że on coś do mnie czuje , zresztą ja od dawna też się w nim kochałam ale co miałam poradzić. Po zjedzonej kolacji około godziny 19:00 usiedliśmy na kanapie 
Z kim pracowałaś ? - spytał Adam 
Najczęściej to z Pauliną , ale z Kubą i Kubisem też pracowałam - odpowiedziałam 
Rozmawiało nam się z Adamem świetnie , poszliśmy spać dopiero po 00:00. Rano obudziłam się około 8:00 dzisiaj też miałam wolne , więc postanowiłam się odwdzięczyć Adamowi za kolacje , wstałam po ciuchu by go nie obudzić , mimo iż spał na górze. Umyłam się i zabrałam się za robienie śniadania , wiedziałam że Adam lubi jajecznicę więc takową też mu zrobiłam . Chwilę po 9:00 usłyszałam jak Adam chodzi po schodach a chwile potem pojawił się w kuchni 
Dzień Dobry - powiedziałam 
Dzień Dobry - odpowiedział 
Zrobiłam ci jajecznice - odparłam 
Bo się przyzwyczaję - zaśmiał się Stasiak 
Zjadłam śniadanie z Adamem i wróciłam do swojego domu około godziny 11:30. Moi rodzice znowu zadawali multum pytań , ale nie odpowiadałam im na pytania , zaczęło mnie denerwować że wtrącają się w moje życie. 2 tygodnie później Adam miał wracać do pracy a ja tego samego dnia miałam się przeprowadzić do nowego mieszkania bliżej komendy. Pojechałam na 8:00 do pracy , na parkingu spotkałam Adama. 
Cześć - powiedział 
Cześć , cieszę się że wróciłeś do pracy - odpowiedziałam 
Ja też się ciesze - odparł Adam 
Weszliśmy na górę komendy , od Bolka dowiedzieliśmy się że Kubis wzywa Adama do siebie. Ja poszłam do biura , a Stasiak do gabinetu Kubisa. Zabrałam się za wypełnianie raportów , po 20 minutach do biura wszedł Adam 
I co chciał Kubis ? - spytałam 
Nic ciekawego - odpowiedział Adam 
Ok , rozumiem - rzekłam 
Prace skończyliśmy po 17:30 , nic ciekawego się dzisiaj nie działo , więc Kubis zwolnił nas wcześniej 
Co robisz po pracy ? - spytał Adam 
Przeprowadzam się - odpowiedziałam 
Pomóc ci ? - spytał 
A mógłbyś ? - odparłam 
Pewnie - rzekł 
Wsiedliśmy do samochodu Adama , po drodze mu wszystko wyjaśniłam . Około 19:00 wszystkie pudła były już w moim nowym mieszkaniu. 
Napijesz się wina ? - spytałam 
Jestem autem - odpowiedział 
To zostaniesz na noc - zaśmiałam się 
Już to gdzieś słyszałem - odparł 
Wypiliśmy tylko po jednej lampce wina , siedzieliśmy obok siebie na kanapie ... W pewnym momencie Adam zaczął się do mnie zbliżać , aż w końcu mnie pocałował , byłam lekko oszołomiona ale nie odepchnęłam go , zaczęliśmy się całować , potem ściągać z siebie ubrania , przenieśliśmy się do sypialni gdzie spędziliśmy ze sobą namiętną noc , po wszystkim zasnęliśmy . Ja jednak obudziłam się około 3:00 nad ranem , wstałam delikatnie by nie obudzić Adama , ubrałam jego koszule i poszłam do salonu na kanapę. Zaczęłam myśleć o tym czy dla Adama to co się wydarzyło znaczyło tyle samo co dla mnie , nie wiedziałam już sama co myśleć ... Sama nie wiem kiedy zasnęłam. Rano obudziłam się chwile po 8:00 , gdy wstałam zobaczyłam ze Adama nie ma w sypialni , weszłam do łazienki i tam go zastałam 


sobota, 10 grudnia 2016

6.Rozmowa z Kubisem , złapanie Zabłońskiego i wybudzenie Adama

O czym szef chciał ze mną porozmawiać ? - spytałam 
O Adamie - odpowiedział Kubis 
A konkretnie ? - spytałam 
Adam to mój przyjaciel , znamy się od bardzo dawna , Marysiu musisz mi powiedzieć czy podejrzewasz kto mógł go pobić - odparł 
Szefie mi bardzo zależy na tym żeby odnaleźć tego kto pobił Adama - powiedziałam 
Marysiu a wiesz co z Adamem ? - spytał Kubis 
Jest w ciężkim stanie , ma połamane żebra , wstrząs mózgu i wpadł w śpiączkę - odpowiedziałam
Adam z nikim się nie kłócił ? - spytał 
Pomyślałam chwilę i dopiero teraz do mnie dotarło że pobić Adama mógł Tomek 
Szefie , Adam kłócił się ostatnio z Tomkiem , gdy szef go przeniósł na moją prośbę był wściekły - odparłam 
Myślisz że mógł go pobić ? - spytał 
Nie wiem szefie - rzekłam 
Masz siłę by ze mną jechać do niego ? - spytał Kubis 
Oczywiście szefie - odparłam 
Wyszliśmy jak najszybciej z domu , wsiedliśmy do auta Kubisa i odjechaliśmy z piskiem opon. Po 15 minutach dotarliśmy pod dom Tomka , niestety nie było go w domu przepadł jak kamień w wodę 
Szefie i co robimy ? - spytałam 
Jest już późno , odwiozę cię do domu - odpowiedział 
Tak też się stało , Kubis odwiózł mnie do domu , ja się wykąpałam i poszłam spać. Od pobicia Adama minął tydzień , stan Stasiaka nie poprawiał się , a Tomek nadal zapadł się pod ziemię, szukała go policja w całym kraju , byliśmy pewni że to on pobił Adama. Tego dnia służbę miałam na 10:00 , o 8:30 postanowiłam pojechać do Adama ... Niestety to co tam zastałam przeszło moje oczekiwania , stan Stasiaka pogorszył się , lekarze walczyli o jego życie na moich oczach ... Po 10 minutach z jego sali wyszedł lekarz 
Co z nim ? - spytałam 
Już wszystko dobrze , opanowaliśmy sytuacje , Pan Adam oddycha samodzielnie - odpowiedział lekarz 
Mogę do niego wejść ? - spytałam 
Nie - rzekł lekarz 
Zrezygnowana wyszłam ze szpitala , wsiadłam do auta i pojechałam do pracy ... Na parkingu wpadłam na Kubisa 
Marysia a co ty tu robisz tak wcześnie ? - spytał Kubis 
Byłam u Adama , niestety nie mogłam do niego wejść i postanowiłam juz przyjechać do pracy - odpowiedziałam 
Chodź na górę , opowiesz mi wszystko - powiedział 
Weszliśmy na komendę , a potem do gabinetu Kubisa 
Mów co z Adamem - powiedział 
Reanimowali go gdy przyjechałam do szpitala , czuje że jego stan się znowu pogorszył - odpowiedziałam 
Widziałam że Kubis martwił się o Adama tak samo jak ja , ale nie dziwiłam się w końcu Adam był jego przyjacielem 
Szefie muszę dzisiaj pracować w terenie ? - spytałam 
Nie - odpowiedział Kubis 
Ustaliliśmy że będę pracować w biurze , cieszyłam się bo w domu bym chyba zwariowała. O 9:10 na komendę przyjechali Kuba z Pauliną 
Hej Marysia - powiedzieli 
Cześć Wam - odpowiedziałam 
Jak Adam ? - spytała Paulina 
Bez zmian , a nawet gorzej - odparłam 
Wiadomo coś na temat Zabłońskiego ? - spytał Walczak 
Nie - rzekłam 
Około godziny 16:30 dostaliśmy olśnienia , Białach i Rachwał przywieźli nam na komendę Zabłońskiego 
Macie tu swojego Zabłońskiego - powiedziała Karolina 
Dzięki - odpowiedziałam 
Białach i Rachwał pojechali a my zabraliśmy Zabłońskiego do pokoju przesłuchań , ja i Kubis postanowiliśmy go przesłuchać a Paulina z Kubą stali za lustrem w pokoju obok.
Co ja tu robię ? - spytał Tomek 
Pobiłeś Adama - powiedziałam 
Nic nie zrobiłem - bronił się Zabłoński 
Nie rżnij głupa , tak pobiłeś Adama że walczy o życie w szpitalu !! - krzyknął Kubis 
Należało mu się , wpieprzał się w nie swoje sprawy !!! - wrzasnął Tomek 
Nie wytrzymałam , otworzyłam drzwi , kazałam policjantowi go zabrać na dołek 
Przepraszam szefie , ale bałam się ze coś mu zrobię - powiedziałam 
Spokojnie Marysiu , nie dziwie ci się - odpowiedział Kubis 
Kubis pozwolił mi jechać do domu , ale postanowiłam zobaczyć jeszcze co u Adama . Dojechałam pod szpital około godziny 17:40 , weszłam do szpitala i od razu wpadłam na pielęgniarkę 
Oo Pani do Pana Adama - powiedziała 
Tak - odpowiedziałam 
Pan Adam jakieś 10 minut temu odzyskał przytomność - odparła pielęgniarka 
Byłam bardzo szczęśliwa , jak najszybciej poszłam do Adama , po 5 minutach dotarłam pod jego salę i weszłam do środka 
Marysia - powiedział Adam 
Cześć - odpowiedziałam 
Usiadłam przy jego łóżku , Adam złapał mnie za rękę ... Nie wiem czemu nie zabrałam jej. 
Jak się czujesz ? - spytałam 
Dobrze , wiesz kto mnie pobił ? - odparł Stasiak 
Tak , to Tomek , złapaliśmy go dzisiaj - powiedziałam 
Długo byłem nieprzytomny ? - spytał Adam 
Ponad tydzień - odpowiedziałam 
Marysia przepraszam za tą kolacje - rzekł 
Nie masz za co mnie przepraszać - odparłam 
Około 18:30 do sali Adama wszedł Kubis , więc postanowiłam ich zostawić by sobie pogadali. Chwilę przed 19:00 wróciłam do domu. 
Marysia powiesz nam w końcu co się z tobą dzieje ? - spytała mama 
Dziś już wszystko dobrze - odpowiedziałam 
A co się działo ? - spytał tata 
Adam tydzień temu został pobity , dzisiaj się obudził i złapaliśmy tego kto go pobił - odparłam
Czyli wszystko dobrze ? - spytał 
Tak tato wszystko dobrze - rzekłam 
Poszłam do łazienki , wykąpałam się i poszłam spać byłam bardzo zmęczona całym dniem. 

piątek, 9 grudnia 2016

5.Nieudana kolacja , pobicie Adama i wizyta Kubisa

Tomek gdy się dowiedział o przeniesieniu był zły. Dziś służbę skończyliśmy o 15:00
Dasz się do mnie zaprosić na kolacje ? - spytał Adam 
Tak , o której ? - odparłam 
18:00 u mnie - odpowiedział 
Okey - rzekłam 
Wsiedliśmy do swoich aut i każde z nas pojechało w swoim kierunku , o 15:30 byłam w domu
Zjesz coś ? - spytała mama 
Nie , muszę się wykąpać - odparłam 
Umówiłaś się ? - spytała moja siostra 
Nie wciskaj nosa w nie swoje sprawy - odpowiedziałam złośliwie 
Poszłam do łazienki , wykąpałam się , ubrałam się normalnie bo to tylko zwykła kolacja , o 17:10 wyruszyłam w drogę do domu Adama , niestety o tej godzinie były lekkie korki , próbowałam się dodzwonić do Adama żeby go poinformować że się mogę spóźnić , niestety nie odbierał , zwyczajnie pomyślałam że nie słyszy. Tak jak się domyślałam spóźniłam się , na szczęście moje spóźnienie było niewielkie i wynosiło tylko 10 minut ... Poszłam do bloku Adama , dzwoniłam do niego ale nie odbierał , zaczęłam się trochę niepokoić , miałam farta ktoś wychodził z bloku więc udało mi się wejść do środka ... Po chwili dotarłam pod drzwi od mieszkania Adama , zapukałam ale nikt nie otwierał , nacisnęłam na klamkę drzwi były otwarte , postanowiłam wejść do jego mieszkania 
Adam ? Adam jesteś ? - spytałam wchodząc do środka 
Gdy weszłam głębiej do jego mieszkania przeraziłam się , Adam leżał na podłodze wokół niego było pełno krwi , od razu do niego podbiegłam 
Adam , Adam słyszysz mnie ? - spytałam 
Niestety Adam był nieprzytomny , szybko zadzwoniłam po karetkę potem po Bolka , Paulinę i Kubę .... Karetka zjawiła się po 5 minutach i od razu zabrała Adama do szpitala , gdy wynosili Adama , do jego mieszkania weszli Bolek , Paulina i Kuba 
Hej - powiedzieli 
Hej Wam - odpowiedziałam 
Co z Adamem ? - spytała Paulina 
Jest w ciężkim stanie - odparłam 
A co tu się kurwa stało ? - spytał Kuba 
Nie wiem , byłam z nim umówiona na kolacje , gdy jechałam chciałam do niego się dodzwonić ale nie odbierał , potem gdy przyjechałam nie odbierał domofonu , drzwi były otwarte gdy weszłam znalazłam go leżącego na podłodze w kałuży krwi - odpowiedziałam 
Ale co mu się mogło stać ? - spytał Bolek 
Ktoś go pobił , tak twierdzi lekarz - rzekłam 
Masz jakieś podejrzenia ? - spytała Paulina 
Niestety nie - odparłam 
Bolek sprawdził wszystkie ślady , stwierdził że Adam musiał wpuścić napastnika do mieszkania bo na pewno nikt się nie włamał ... Pozostawało tylko jechać do szpitala. Po 15 minutach dojechaliśmy pod szpital , bardzo bałam się co będzie z Adamem 
Dobry Wieczór , szukamy Adama Stasiaka, jesteśmy z policji - powiedziała Paulina 
Pan Adam jest na OIOM-ie w stanie ciężkim - odpowiedziała pielęgniarka 
Możemy go zobaczyć ? - spytałam 
Oto proszę pytać lekarza dyżurnego - odparła pielęgniarka 
Pielęgniarka podała nam miejsce gdzie możemy znaleźć lekarza , więc jak najszybciej się tam udaliśmy 
Dobry Wieczór , Doktor Marczyk ? - powiedziałam 
Tak a Państwo ? - odpowiedział lekarz 
Jesteśmy z policji - rzekł Walczak 
Chcemy się dowiedzieć o dokładny stan Adama Stasiaka - powiedziała Paulina 
Pan Adam ma połamane 3 żebra , poważne wstrząśnienie mózgu , wiele siniaków i zapadł w śpiączkę - odpowiedział lekarz 
Wyszłam z gabinetu lekarza , usiadłam na krzesełku i się rozpłakałam , bardzo się o niego bałam ... Po chwili z gabinetu wyszli Paulina i Kuba 
Marysia co jest ? - spytał Kuba 
Boje się o niego - odpowiedziałam 
Będzie dobrze , znajdziemy tego sukinsyna który go pobił - rzekła Paulina 
Pytaliście lekarza czy możemy wejść do Adama ? - spytałam 
Pytaliśmy , niestety nie możemy - odpowiedziała Wach 
Marysia chodź odwieziemy cię do domu - powiedział Kuba 
Mam swoje auto , sama pojadę - odparłam 
Pożegnałam się z nimi i wróciłam do domu , po 30 minutach byłam na miejscu ... Dochodziła godzina 21:00 , pod moim domem zobaczyłam znajome auto ale nie wiedziałam do kogo ono należy , gdy weszłam do środka od razu wpadłam na siostrę 
Mamy gościa ? - spytałam 
Tak - odparła 
Kto ? - spytałam 
Sama zobacz - odpowiedziałam 
Weszłam do środka , zobaczyłam Kubisa , zaskoczyła mnie jego wizyta w naszym domu 
Szef ? A co szef tutaj robi ? - spytałam 
Marysia możemy porozmawiać na osobności ? - zapytał 
Możemy - odpowiedziałam 
Zaprowadziłam Kubisa do mojego pokoju , wiedziałam że tylko tam będziemy mogli spokojnie pogadać