wtorek, 6 grudnia 2016

2.Zawieszenie , złość na Adama i porwanie ?

Mam nadzieję - odpowiedziałam 
Do domu wróciliśmy około godziny 19:00 , pożegnałam się z Adamem , on pojechał a ja weszłam do domu. 
O czym rozmawialiście ? - spytała mama 
O niczym ciekawym - odparłam 
Poszłam do łazienki , wykąpałam się , poszłam do swojego pokoju pooglądałam chwilę tv i o 22:00 poszłam spać. Tydzień później , wczoraj Adam do mnie napisał że dziś zaczynamy pracę o 10:00 ucieszyłam się że mogę sobie dłużej pospać ... Około 8:30 zaczął do mnie ktoś dzwonić , okazało się że to Kubis , lekko się zdziwiłam 
Tak szefie ? - spytałam 
Marysia gdzie ty jesteś ? Znowu się spóźniłaś , od pół godziny powinnaś być w pracy !!! - krzyczał Kubis 
Szefie , ale Adam do mnie wczoraj pisał ze mamy na 10:00 - broniłam się 
Adam od dawna jest już w pracy - powiedział 
Szefie bede o 9:00 - odparłam 
Byłam wściekła na Adama , co on sobie do cholery wyobraża ... Jak najszybciej się zebrałam i wyszłam z domu , musiałam zdążyć na 9:00 , gdy dojechałam na komendę zastałam przed nią Adama 
Możesz mi powiedzieć co to miało znaczyć ??!!! - spytałam wściekła 
Marysia , ale co ? - odpowiedział 
Wyciągnęłam telefon i pokazałam mu smsa którego do mnie wczoraj napisał 
Co nadal nie wiesz o co chodzi ? - spytałam 
Marysia ja nic do ciebie nie pisałem takiego - odparł 
To co święty Mikołaj do mnie napisał z twojego telefonu ? - spytałam 
Nie wiem naprawdę nie wiem - rzekł 
Jak będę miała przez ciebie problemy to nie ręczę za siebie !!! - krzyknęłam 
Poszłam na górę , od Bolka dowiedziałam się że Kubis mnie wzywa , wiedziałam że mogę mieć problemy .
Szefie to naprawdę wina Adama - powiedziałam 
Marysia Adam jest od 7:40 rano w pracy - odpowiedział 
Szefie gdyby nie to że on do mnie napisał wczoraj ja bym przyjechała normalnie do pracy - odparłam 
Marysia to już twoje 3 spóźnienie , musze cię zawiesić - rzekł Kubis 
Szefie proszę - powiedział 
Nie zmienie zdania , musze mieć odpowiedzialnych pracowników , masz zawieszenie na 2 tygodnie , może to cię czegoś nauczy - odpowiedziała 
Wyszłam z gabinetu Kubisa , rozpłakałam się , gdy chciałam wyjść z komendy wpadłam znowu na Adama 
Zadowolony jesteś z siebie !!!! Kubis mnie zawiesił na dwa tygodnie !!! Nienawidzę cię !!!! - krzyczałam zapłakana 
Wybiegłam z komendy , wsiadłam do auta i odjechałam , jeździłam bez celu po mieście , aż w końcu około 22:00 wróciłam do domu.
Marysiu co się stało ? - spytała mama 
Zawiesili mnie , nie chce o tym gadać - odpowiedziałam 
Poszłam do swojego pokoju , chciałam być sama , spojrzałam w telefon miałam 12 nieodebranych połączeń od Adama , 3 smsy od niego oraz 5 nieodebranych połączeń od rodziców ... Zaczęłam czytać smsy , w jednym Adam mnie przepraszał w drugim pisał ze nie wie o co mi chodziło a w trzecim napisał ze była u niego Pola i ze to ona musiała napisać tego smsa .... Sama już nie wiedziałam co mam o tym myśleć , położyłam się na łóżku i po chwili zasnęłam. Dwa dni później około 10:00 w domu pojawił się Adam 
Po co przyjechałeś ? - spytałam 
Pogadać - odpowiedziałam 
Chodź do mojego pokoju - powiedziałam 
Poszliśmy do mojego pokoju i usiedliśmy na łóżku 
Marysia rozmawiałem z Kubisem - powiedział 
Po co ? I o czym ? - spytałam 
O tobie , chce żeby odwiesił cię , bo to no niby nie z mojej winy ale jednak z mojej cię zawiesił - odpowiedział 
I co powiedział Kubis ? - spytałam 
Nic właściwie , ze pomyśli - odparł 
W tym momencie usłyszeliśmy dźwięk telefonu , spojrzałam na wyświetlacz okazało się że to Kubis 
Tak szefie - powiedziałam 
Marysia zmniejszam ci zawieszenie do tygodnia czyli za 5 dni masz się pojawić w pracy - odpowiedział Kubis 
Dziękuje szefie - rzekłam 
I co chciał ? - spytał Adam 
Za 5 dni mam się pojawić w pracy - odpowiedziałam 
To super - rzekł Stasiak 
Adam dziękuje i przepraszam - odparłam 
Nie ma za co - powiedział 
Adam pojechał około 13:00 ja zjadłam obiad i poszłam pobiegać , po czym pojechałam do miasta na małe zakupy , wróciłam o 17:00 , zjadłam kolacje , wykąpałam się i poszłam spać. Dzisiaj po 5 dniach miałam wrócić do pracy , wstałam jak zwykle rano o 7:00 w domu nie było nikogo , o 7:30 wyszłam z domu , chciałam wsiadać do samochodu gdy nagle poczułam że ktoś przykłada mi chusteczkę nasączoną czymś ... nic więcej nie pamiętam. 


5 komentarzy:

  1. Opowiadanie jak zawsze genialne
    Czekam na następne

    OdpowiedzUsuń
  2. Opowiadanie jak zawsze genialne. Nie moge doczekac sie nextu. A mysle ze marysie porwała Pola.

    OdpowiedzUsuń
  3. Opowiadanie genialne, tylko, źe zamiaast eteru napisałaś etanolem :D Etanol to wódka :D

    Pozdrawiam
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej bardzo fajne opowiadanie. Już nie mogę się doczekać kolejnego. Pozdro Paulina

    OdpowiedzUsuń